Przeprowadzka!

***

Kochani!

Oficjalnie mogę poinformować, iż przenieśliśmy bloga!!!

Choć było nam tu dobrze i sympatycznie, z pewnych względów musieliśmy przeprowadzić się na inny serwer. Dlatego bardzo serdecznie i gorąco chciałabym Was zaprosić pod NOWY ADRES. Teraz to nasz nowy „dom” i nawet dziś pojawił się już mikołajkowy wpis Mam nadzieje, że zostaniecie z Więcej >

keep-calm-its-november

Pierwszy spacer

***

Wczoraj wyszliśmy na pierwszy po chorobie spacer. Dokładnie 8 dni spędziliśmy w domu, w czterech ścianach i już oboje z Maluchem dostawaliśmy do głowy. Bardzo tęskniliśmy za naszym codziennym rytuałem jakim jest spacer. Tęskniliśmy za powiewem wiatru, szumem jeżdżących obok nas samochodów, za oglądaniem przejeżdżających autobusów, za zakupami „U pana Więcej >

keep-calm-its-november

Muffinki ziemniaczane

***

Wymyślając kolejne dania dla Malucha muszę czasami mocno się nagłowić. Synek nie lubi, kiedy danie się powtarza, więc codziennie gotuję coś nowego i świeżego. Oczywiście co jakiś czas wracam do danej potrawy, gdyż prowadzę listę z ulubionymi daniami Maluszka, którą mam przyczepioną w kuchni, na tablicy Jednak na bieżąco szukam Więcej >

pobrane

The Versatile Blogger, cz. 2

***

Przyznam szczerze, że troszkę wzbraniałam się przed kolejnymi zwierzeniami, gdyż raz już to uczyniłam TUTAJ Jednak kiedy zobaczyłam, że zostałam wyróżniona do Versatile Blogger kolejny raz i to przez trzy, wspaniałe blogerki: Matkę Wariatkę z Świata Szymka, Karolinę z Dzieciństwo Panny M oraz Elenkę z Mommy life.

Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za te Więcej >

keep-calm-its-november

Żywy model i takie tam…

***

Dobre nowiny są takie, że synek powoli wychodzi z choroby Chyba mogę śmiało powiedzieć, że pokonaliśmy już zapalenie oskrzeli oraz nieciekawy katar. Maluch jeszcze troszkę kaszle i od czasu do czasu wycieram glutki z noska, ale jego stan dzisiaj, a jeszcze trzy dni temu to jak niebo a ziemia. Tak Więcej >

keep-calm-its-november

Walczymy z infekcją. Nie damy się!

***

Muszę się trochę poużalać, bo brakuje mi już sił i ręce opadają do samej ziemi W piątek Maluszek mój kochany obudził mnie w nocy z przeraźliwym płaczem. Wiecie, z takim krzykiem, co to każdą matkę w sekundę na proste nogi stawia. Nosek miał zapchany, nie mógł oddychać (a przez to Więcej >

keep-calm-its-november

5 umiejętności Malucha, z których niekoniecznie jestem zadowolona

***

Każdy rodzic wyczekuje nowych umiejętności swojego dziecka z wielką niecierpliwością i podekscytowaniem. Pierwsze uśmiechy, gaworzenie, siadanie, kroczki… Jednak bywa i tak, że to co aktualnie potrafi maluch niekoniecznie może cieszyć i być powodem do zadowolenia. Wręcz przeciwnie. Może nie raz spowodować, że serce rodzica zabije milion razy szybciej, na czole Więcej >